zamosc.tv

Wmurowanie aktu erekcyjnego pod pomnik ofiar ludobójstwa na Wołyniu

dodano: 16 października 2017, źródło: www.lublin.uw.gov.pl

W Lublinie powstanie pomnik pamięci Polaków, pomordowanych w bestialski sposób przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Jego budowa jest możliwa dzięki inicjatywie obywatelskiej mieszkańców Lublina. W ceremonii wmurowania aktu erekcyjnego wziął udział wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk, który reprezentował prezesa Rady Ministrów - Beatę Szydło.

Uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele garnizonowym. Nabożeństwu przewodniczył proboszcz parafii ks. ppłk Andrzej Piersiak, który wygłosił kazanie o historii tej barbarzyńskiej zbrodni oraz przypomniał zgromadzonym o tym, że obowiązkiem każdego chrześcijanina jest wybaczenie, ale obowiązkiem każdego Polaka jest przede wszystkim pamięć o dokonanej zbrodni i dbanie o to, by prawda o niej była przekazywana młodym pokoleniom. Po nabożeństwie wierni udali się na skwer Ofiar Wołynia, gdzie odśpiewano hymn państwowy oraz rotę. Został również odczytany apel pamięci, który był wyrazem hołdu oddanego 200 tysiącom Polaków, którzy w czasie II Wojny Światowej zginęli z rąk ukraińskich nacjonalistów.
W fundamentach pomnika złożono akt erekcyjny podpisany, między innymi przez wicewojewodę lubelskiego Roberta Gmitruczuka, przewodniczącego obywatelskiej inicjatywy w sprawie wzniesienia pomnika "Ofiar Wołynia" Zbigniewa Koguciuka oraz zaproszonych gości. Symboliczne znaczenie miał również akt złożenia ziemi z 37 miejsc ludobójstwa, dokonanego na ludności polskiej w podwalinach monumentu.
- Czasy się zmieniają, opadają liście, mijają lata, często w naszej pamięci zacierają się znajome twarze z dzieciństwa, słowa znanych pieśni. Pamięć jest ulotna, ale takie wydarzenie jak budowa pomnika ma przypominać wszystkim, po wsze czasy, o wydarzeniach, których państwo często byliście świadkami - powiedział wicewojewoda do zebranych. Wspomniał również o dniu 11 lipca 1943 r., który jest datą symboliczną, nie tylko ze względu na obchodzone tego dnia we wschodnim kościele święto, świętych Piotra i Pawła, ale także z uwagi na największą zbrodnię II wojny światowej, która dokonała się w tamtym czasie na ponad 11 tysiącach Polaków. Jak podkreślił wicewojewoda Gmitruczuk, jedyną winą tych bestialsko pomordowanych ludzi było ich pochodzenie - fakt, że byli Polakami, posługiwali się swoim ojczystym językiem, krzewili patriotyzm i modlili się po polsku. - Dziękuję w imieniu własnym i Pani Beaty Szydło, prezesa Rady Ministrów, za to, że tutaj w Lublinie upamiętniamy wszystkich, często nieznanych, którzy barbarzyńsko zostali zamordowani przez tych, którzy mieli stanowić podporę, często przez najbliższych, przez sąsiadów. Dziękuję za tak ważne słowa, które padły podczas kazania. Za wskazanie okropności jakie spotkały patriotów, którzy nigdy nie zwątpili, że jeszcze Polska nie zginęła. Cześć ich pamięci!

Oceń news:
Poleć znajomym:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.

Dodaj komentarz