zamosc.tv

Polak na bocznym torze - PKP rozkłada ręce

dodano: 02.09.2010

Kiedy upał leje się z nieba - kolej stoi. Kiedy mróz trzeszczy w podkładach - kolej nadal stoi. Mimo nowoczesnych zastosowań, zakupu coraz to nowszego taboru, pociągi, jak się spóźniały, tak opóźniają się nadal. I jak zawsze PKP nie są winne, tylko pogoda nie taka.

Tory w Polsce wciąż się buduje według przepisów stworzonych w czasach PRL

Spuścizna PRL wciąż daje o sobie znać nie tylko we wspomnieniach i na starych fotografiach. Okazuje się bowiem, że w obecnych czasach nadal obowiązują zasady "największych budowniczych" w dziejach naszego kraju. "Wykonując i przekraczając nowe normy" - jak głosił jeden z plakatów zachęcający do pracy - nieistotne było, za jaką cenę zmieniano, rozszerzano, czy w niektórych przypadkach nawet naginano procedury. Liczył się plan, a ten trzeba było wykonać i to jak najszybciej. Jedną z tych wielkich koncepcji była kolej. Miała powstawać szybko i docierać wszędzie. W układaniu torów wydaje się, że nie ma nic szczególnego: szyny, podkłady, tłuczeń, duża dawka siły fizycznej i tory mamy gotowe. W praktyce nie wygląda to jednak tak banalnie jak składanie kolejki elektrycznej. Na kolei wyróżniamy dwa rodzaje toru: klasyczny i bezstykowy. Ten ostatni szczególnie narażony jest na oddziaływanie warunków atmosferycznych, zwłaszcza na temperaturę. Dlatego też układanie takiego toru musi spełniać wszelkie procedury. Na wcześniej przygotowanym podtorzu układa się tzw. "tor bosy" czyli ruszt torowy (szyny przytwierdzone do podkładów). Następnie obsypuje się go tłuczniem. Po regulacji toru w planie i profilu należy odpiąć szyny od podkładów i sprawdzić naprężenia występujące w szynie. Po tym jak zostaną w niej osiągnięte odpowiednie naprężenia można ją z powrotem przytwierdzić do podkładów. Jest to ostateczne przytwierdzenie szyn - wyjaśnia pracownik biura projektów kolejowych, który postanawia zostać anonimowy, aby nie narazić się PKP - swojemu zleceniodawcy. Bo, jak dodaje, mimo tak przejrzystej procedury montażu, nie jest ona przestrzegana.Przyjrzyjmy się, jak robią to nasi sąsiedzi. W Niemczech przepisy są restrykcyjnie przestrzegane i nie ma mowy o fuszerce. - Według ich przepisów ostateczne przytwierdzenie szyn do podkładów może odbyć się, gdy temperatura szyny osiągnie 23 st.C (z tolerancją do 3 st. C) - nasz informator wyjaśnia, że szyna może zostać ostatecznie przytwierdzona, kiedy osiągnie właściwe naprężenia odpowiadające 23 st.C. Gdy temperatura jest niższa, naprężenia uzyskuje się poprzez podgrzanie czy zastosowanie specjalnych naprężaczy na szynie. Kiedy temperatura jest za wysoka, czeka się, aż się obniży, a prace są wykonywane np. w nocy

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.