zamosc.tv

Disco polo's not dead?

dodano: 04.09.2010

Marcin Miller z zespołem Boys od lat znajduje się w czołówce gwiazd najlepiej zarabiających na koncertach. Bayer Full szykuje się na podbój Chin, a Tomasz Samborski, prowadzący popularny przed laty program Disco Relax nie chciał z nami rozmawiać, bo jest obrażony na Gazetę Wyborczą

Fot. Jan Zamoyski / AG

Lata 90. to był prawdziwy boom muzyki disco polo. Z ulicznych straganów w ilościach hurtowych znikały kasety z piosenkami granymi do tej pory głównie na weselach czy wiejskich potańcówkach. Cała Polska śpiewała "Majteczki w kropeczki", "Jesteś szalona" i "Bara bara, riki tiki tak". Trzy razy w roku odbywała się Wielka Gala Disco Polo: karnawałowa w lutym, wiosenna w kwietniu i koncert roku w listopadzie. Relacje z tego wydarzenia były następnie wielokrotnie pokazywane w prywatnej telewizji Polsat. Państwowa TVP bardzo niechętnie podchodziła do tego typu rozrywki, nawet kiedy Aleksander Kwaśniewski jeździł po kraju z przebojem swojej kampanii wyborczej "Ole, Olek" wykonywanym przez jedną z największych gwiazd disco polo - Top One. W drugiej połowie lat 90. o 10 rano w niedziele 3,5 mln Polaków siadało przed telewizorami i przez godzinę oglądało popularny Disco Relax na Polsacie. A były to lata, gdy sprzedaż kaset z muzyką tego gatunku spadła o połowę. Ostatnia emisja programu nastąpiła dopiero 25 sierpnia 2002 roku. Oglądalność wynosiła jeszcze wtedy ponad 2,1 mln widzów

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.