zamosc.tv

Wandal uciekając złamał rękę strażnikowi miejskiemu

dodano: 18.08.2011

Lubelska Straż Miejska zatrzymała w nocy z wtorku na środę 22-latka przyłapanego na umieszczaniu swoich gryzmołów na budce gastronomicznej przy ulicy Krótkiej. W trakcie ucieczki wandal "zaklinował się" w płocie. Strażnik, który próbował uwolnić uciekiniera z pułapki, został przez niego dotkliwie pobity. Funkcjonariusz ze złamaną ręką trafił do szpitala.Budka serwująca kurczaki z rożna przy ul. Krótkiej wciąż jest dewastowana przez wandali. - To dla nas żadna nowość. Jestem zdziwiona, że tym razem kogoś złapali - mówi pani Monika, która pracuje w budce. - Kilka razy w miesiącu musimy to zmywać. Zwykłą ścierką nie da rady usunąć gryzmołów, trzeba sięgnąć po druciaka. Kilka razy napisy były zamalowane, ale zaraz pojawiały się następne. Syzyfowa praca.

Piotr Orzechowski

Kilka> minut przed godz. 2 w nocy z wtorku na środę wandale dali znać o sobie po raz kolejny. Patrol strażników zauważył mężczyznę malującego ściany. Jeden z funkcjonariuszy wysiadł z samochodu, by złapać wandala. Gonił go aż do ul. Wieniawskiej. Gdy podejrzany przeskakiwał przez płot, jego noga zaklinowała się w ogrodzeniu. - Funkcjonariusz chciał mężczyźnie pomóc wydostać się z pułapki. 22-latek zaczął jednak kopać strażnika w rękę i klatkę piersiową. Gdy udało się mu wyzwolić, wszedł na kolejne ogrodzenie. W końcu spadł z niego, rozbijając sobie przy tym głowę - mówi Robert Gogola z lubelskiej Straży Miejskiej.

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.