Dla Ciebie to 5 minut, dla Kogoś to całe życie
dodano: 27.11.2013
Przygotowania do wielkiego finału akcji „Dla Ciebie to pięć minut, dla kogoś to całe życie” osiągają punkt kulminacyjny. Włączyli się w nią również Ci, którzy już podarowali cząstkę siebie ratując życie chorym na raka krwi. Data 11-12 grudnia zbliża się wielkimi krokami.
Ponad 100 uczelni wyższych z 43 miast Polski łączy siły, aby pomóc chorym na raka krwi. Ogólnopolska akcja rejestracji studentów w roku akademickim 2013/2014 odbędzie się pod hasłem „Dla Ciebie to 5 minut, dla Kogoś to całe życie”.
Studenci i Fundacja DKMS zaprosili do wzięcia udziału w wydarzeniu tych, którzy nie tylko podjęli wysiłek rejestracji, ale odpowiedzieli TAK na zadane pytanie: „Zostałeś wytypowany jako zgodny z pacjentem chorym na raka krwi. Czy podtrzymujesz swoją gotowość pomocy wyrażoną podczas rejestracji jako potencjalny dawca komórek macierzystych?”
„Tak” powiedział też Bartek, dzięki któremu Natasza pokonała białaczkę. Student Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego został potencjalnym dawcą szpiku w marcu 2010 roku. Po czternastu miesiącach od rejestracji oddał swoje komórki macierzyste, dzięki którym Natasza może cieszyć się życiem.
„Pomaganie jest czymś naturalnym. Nie czuję się bohaterem, bo według mnie każdy powinien być potencjalnym dawcą szpiku.” – powiedział Bartek.
Zostanie potencjalnym dawcą to bardzo poważna decyzja. Kiedy ktoś dowiaduje się, że może uratować życie pacjentowi choremu na raka i jest gotowy to zrobić, konieczne jest chwilowe przeorganizowanie jego codziennego życia. Często zachodzi potrzeba wzięcia wolnego dnia, aby móc się udać na wizytę do lekarza w celu zrobienia szczegółowych badań, a jeżeli wszystko pójdzie dobrze, by oddać szpik lub komórki macierzyste.
Bez względu na to czy pobiera się komórki z krwi obwodowej czy też szpik z talerza kości biodrowej, każdemu dawcy przysługuje zwolnienie lekarskie, które - zgodnie z kodeksem pracy - gwarantuje 100-procentowe wynagrodzenie. Ale to nie wszystko. Jeżeli badania i pobranie odbywa się w innym miejscu niż miejsce zamieszkania dawcy Fundacja DKMS Polska pokrywa wszelkie dodatkowe koszty, jak np. podróży czy hotelu.
W Polsce co godzinę ktoś kolejny dowiaduje się, że ma białaczkę. Chorują małe dzieci, młodzież, dorośli. Dla wielu z nich jedyną szansą na nowe życie jest przeszczepienie komórek macierzystych od dawcy niespokrewnionego. Tych niestety jest ciągle zbyt mało. Aktualnie w Polsce zarejestrowanych jest pół miliona osób z czego ponad 390 tysięcy w bazie Fundacji DKMS.
Dzięki akcji „Dla Ciebie to 5 minut, dla Kogoś to całe życie” uda się pomóc kolejnym osobom walczącym z rakiem krwi. Wszystkie informacje na temat projektu oraz miejsc gdzie można zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku znajdują się na www.dkms.pl/student.
Rejestracja potencjalnych dawców:
Data: 11-12.12.2013
Godziny: 11:00-18:00
Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu Miejsce: Collegium Novum Adres: ul. Sienkiewicza 22a, Zamość
Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi.
1.Dlaczego w Polsce nadal tak mało ludzi decyduje się na to by zostać dawcą szpiku?
Przede wszystkim wynika to z niewiedzy. Większość osób, które chcą pomóc innym boi się, że ratując komuś życie, narażają swoje. Istnieje stereotyp związany z oddaniem szpiku kostnego. Duża strzykawka, zastrzyk
w kręgosłup i paraliż. Tymczasem jest to nieprawda. Drugim czynnikiem są oczywiście finanse. Badania potencjalnych dawców kosztują i nie są finansowane przez Ministerstwo Zdrowia, tylko ze środków własnych Fundacji (darowizny od instytucji i osób prywatnych).
2.Czego ludzie najczęściej się obawiają ?
Z doświadczenia wiemy, że Ci którzy chcą pomóc innym, obawiają się przede wszystkim o własne zdrowie i życie. A tak naprawdę zostanie dawcą szpiku, to jedyne bycie dawcą, które nie wiąże się z oddaniem czegoś kosztem nas samych – tak, jak to jest w przypadku oddania nerki, czy wykorzystania narządów w przypadku stwierdzenia śmierci klinicznej dawcy.
Ludzie, którzy chcą zostać dawcami szpiku obawiają się, że będzie związane to z kosztami. Na etapie rejestracji i badania materiału genetycznego w celu określenia cech zgodności antygenowej, na podstawie, których poszukuje się zgodnego genetycznie bliźniaka dawca nie ponosi kosztów badania. Jeśli oczywiście ktoś może wesprzeć Fundację i oprócz rejestracji pokryć koszty badania, to jesteśmy bardzo wdzięczni. Natomiast wsparcie finansowe nie jest warunkiem dokonania rejestracji.
Na etapie pobrania komórek macierzystych z krwi obwodowej lub szpiku
z talerza kości biodrowej dawca nie ponosi żadnych kosztów. Zwracane są wszystkie koszty dojazdu do kliniki, ewentualnego pobytu w hotelu, koszty nieobecności w pracy, ewentualne koszty opieki nad dziećmi w czasie zabiegu, etc. Należy pamiętać, że zostanie dawcą jest wolontaryjne i ustawowo nie może być z tego tytułu pobierane wynagrodzenie, zwracane są natomiast wszelkie koszty poniesione przez dawcę.
3.O czym powinna pamiętać osoba, która decyduje się na to by dołączyć do bazy i zostać potencjalnym dawcą?
Zostanie potencjalnym dawcą to bardzo poważna decyzja, którą podejmujemy na całe życie. Należy pamiętać o tym, że rejestracja zajmuje chwilę,
a pobranie 4 ml krwi bądź wymazu z policzka nie boli, ale kiedyś, za rok, dwa, pięć czy dziesięć lat, dawca może otrzymać telefon z informacją, że jest pacjent, któremu być może, można uratować życie. Jest to moment,
w którym możemy zrezygnować. Jednak lepiej nie rejestrować się, jeśli miałoby się okazać, że wśród ponad 20000 000 dawców na świecie, to właśnie my możemy uratować komuś życie.
Istnieją dwie metody pobrania – stosowana w około 80% pobrań zarówno
w Polsce, jak i na świecie to pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej, druga, to pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. O metodzie pobrania decyduje lekarz dokonujący przeszczepienia u pacjenta. Zanim dojdzie jednak do pobrania, dawca musi przejść badania, których celem jest sprawdzenie jego stanu zdrowia, zarówno pod kątem bezpieczeństwa dla pacjenta, jak i samego dawcy. W momencie ostatecznego potwierdzenia, że może dojść do przeszczepienia zarówno dawca, jak i pacjent przygotowywani są do przeszczepienia. Na pięć dni przed przeszczepieniem pacjent dostaje chemioterapię, która ma spowodować obniżenie jego odporności do zera, po to, aby jego organizm przyjął komórki obce. Jeśli na tym etapie dawca by się wycofał lub z jakiegokolwiek powodu nie mogłoby dojść do pobrania, a w efekcie do przeszczepienia, życie pacjenta byłoby zagrożone. W przypadku pobrania komórek macierzystych z krwi obwodowej, na pięć dni przed pobraniem, dawca przyjmuje zastrzyki stymulujące produkcję komórek macierzystych szpiku, skąd przedostają się do krwi obwodowej, a następnie są z niej bezpośrednio pobierane. Zastrzyki robi dwa razy dziennie sam dawca, albo podskórnie poniżej pośladków, albo w brzuch. Robione są cieniutką, ok. 1cm długości igiełką, przy czym wrażenie jest takie, jak przy ukąszeniu komara. Samo pobranie komórek odbywa się na drodze tzw. Aferezy, jest to zabieg przypominający autotransfuzję. Siedzą lub leżąc mamy wbite igły jedną w zgięcie łokciowe, drugą w nadgarstek. Z przetaczanej krwi separowane są komórki macierzyste. Cały zabieg trwa maksymalnie
4 godziny, a ilość pobranego płynu to mniej niż puszka Coca-Coli. Po kilku godzinach odpoczynku możemy już normalnie funkcjonować nie odczuwając praktycznie żadnych skutków ubocznych.
Druga metoda, czyli pobranie szpiku z talerza kości biodrowej wymaga już ok. 2 dniowego pobytu w szpitalu, ponieważ zabieg wykonywany jest w pełnym znieczuleniu. Dawca przyjmowany jest na oddział wieczorem w dniu poprzedzającym pobranie, następnego dnia rano odbywa się zabieg, który wraz z narkozą trwa maksymalnie godzinę. W trakcie zabiegu dawca leży na brzuchu, a dwóch lekarzy równolegle pobiera szpik z talerza kości biodrowej – dwa dołeczki, które każdy ma powyżej pośladków. Następnego dnia po zabiegu dawca wypuszczany jest do domu. Szpik regeneruje się w ciągu dwóch tygodni.
Ważne również, żeby informować DKMS o wszelkich zmianach adresowych (chodzi tutaj o jak najszybszy kontakt), czy ewentualnych zdrowotnych,
a w przypadku kobiet o ciąży i ewentualnym terminie porodu. Kobiety w ciąży mogą dokonać rejestracji, jednak kobiety spodziewające się dziecka są blokowane w bazie Fundacji na okres ciąży oraz na 6 miesięcy po porodzie.
4.Dołączając do bazy dawców DKMS stajemy się potencjalnym dawcą dla pacjentów w Polsce czy na całym świecie?
Dołączając do bazy dawców Fundacji DKMS Polska możemy zostać dawcą dla pacjenta zarówno w Polsce, jak i gdziekolwiek na świecie. Fundacja DKMS Polska zarządza pełnymi danymi osobowymi dawców, jak również danymi sensytywnymi, czyli dotyczącymi stanu zdrowia. Zbiór danych osobowych prowadzonych przez Fundację DKMS Polska wpisany jest do księgi rejestrowej w GIODO (Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych) pod numerem 077862. Dane dawców w postaci anonimowej (wiek, płeć, wyniki typowania antygenów HLA) są przekazywane do bazy światowej BMDW. Potencjalny dawca z Polski dostępny jest dla pacjenta z Niemiec, Australii, czy Norwegii, tak samo, jak potencjalny dawca z USA, Francji, czy też Włoch może uratować życie pacjentowi z Polski.
5.Jakie jest faktyczne obciążenie dla zdrowia dawcy, który ma „genetycznego bliźniaka” i decyduje się na oddane swoich komórek macierzystych?
Fundacja DKMS Polska ma swoje korzenie w Niemczech, gdzie działa od
21 lat. W tym czasie DKMS zaczął działać w USA i Polsce stał się największą bazą potencjalnych dawców na świecie liczącą ponad 3 500000 potencjalnych dawców. Swoje komórki oddało ponad 33000 dawców. Każdy z dawców zarejestrowanych w Fundacji DKMS jest ubezpieczony, każdy przez pięć lat od momentu pobrania jest monitorowany pod kątem stanu zdrowia. Więc tak naprawdę biorąc pod uwagę nasze 21-letnie doświadczenie oraz ilość dawców, którzy fizycznie zostali dawcami, nie możemy jednoznacznie powiedzieć, że są jakieś obciążenia dla zdrowia dawcy.
6.Ilu dawców w Polsce zostało już zarejestrowanych za pośrednictwem DKMS Polska?
W ciągu trzech lat naszej działalności zarejestrowaliśmy
i przebadaliśmy ponad 390 000 potencjalnych dawców. To w dalszym ciągu kropla w morzu potrzebujących, ale to kolejnych 390 000 potencjalnych szans na nowe życie. 838 osoby z bazy Fundacji DKMS Polska oddało swoje komórki macierzyste ratując życie pacjentom zarówno w Polsce
jak i na świecie. Dla porównania w Niemczech, państwie o dwukrotnie wyższej populacji jest ponad 4600 000 potencjalnych dawców, podczas kiedy w Polsce niewiele ponad 500000.
7.Czy dawcy są ubezpieczeni?
Tak, dawcy są ubezpieczeni i to już w momencie dokonywania rejestracji. Podczas rejestracji każdy dawca jest ubezpieczony na kwotę 50000 Euro,
a w momencie zapytania o dawcę i uruchomienia procedury pobrania komórek macierzystych bądź szpiku każdy dawca ubezpieczony jest na kwotę 150000 Euro.
Aktualności
więcej-
Klub Sportowy AGROS zaprasza na coroczne Biegi Listopadowe
- Palcem po mapie. Jak otwierać się na zmianę i nowe doświadczenia?
- Sezon turystyczny 2026 podsumowany
- Przedsiębiorco! Sprawdź swój PKD, zanim zrobi to system
- Jeszcze więcej kinowych emocji! CKF „Stylowy” inwestuje w jakość obrazu
- Marsz do Wolności” – koncert pieśni patriotycznych w zamojskim Arsenale
- Gwiazdy polskiego kina w CKF „Stylowy”! Andrzej Seweryn, Dorota Chotecka i Łukasz Maciejewski gośćmi 14. ALCHEMII KINA
- Wojciech Kapuściński "Białe"
Komentowane Aktualności
- Ostatnie miejsca na wyjazd na Marsz Niepodległości (1)
- INTERPOL ostrzega przed oszustwami z wykorzystaniem deepfake’ów. Rusza globalna kampania edukacyjna (2)
- XXXIII Sesja Rady Miasta Zamość (3)
- Zarząd Województwa Lubelskiego proponuje wstrzymanie współpracy z Obwodem Lwowskim (1)
- Palcem po mapie. Pieszo przez Gobi (1)
- 46. Zamojskie Dni Muzyki (1)
- Rondo do przebudowy. Będzie bezpieczniej i bardziej zielono (2)
Komentowane TV
- XXXIII Sesja Rady Miasta Zamość (311)
- 78-latek wpadł w poślizg na zanieczyszczonej drodze (1)
- III Sesja Rady Miasta Zamość (672)
- XXIV sesja Rady Miasta Zamość (802)
- XXXII sesja Rady Miasta Zamość (623)
- 20-latek uderzył volkswagenem w latarnię (1)
- Nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla pacjentów wentylowanych mechanicznie w Zamościu (12)
- XXXIII Sesja Rady Miasta Zamość (311)
- Nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla pacjentów wentylowanych mechanicznie w Zamościu (12)
- 14-latek z Zamościa podszywał się pod nożownika. Sprawą zajmie się sąd (6)
- Zatrzymanie agresora w Zamościu. Żądał pieniędzy, miał przy sobie mefedron (3)
- 78-latek wpadł w poślizg na zanieczyszczonej drodze (1)
- 20-latek uderzył volkswagenem w latarnię (1)
- Śmiertelny wypadek w gm. Zwierzyniec – zginął kierujący skuterem (1)
Inne informacje
Zamojscy kryminalni zatrzymali poszukiwanego listem gończym 36-latka, który posiadał znaczne ilości narkotyków
dodano: 15.10.2026Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu zatrzymali 36-latka, który posiadał blisko 8 kg różnego rodzaju narkotyków. Ponadto mieszkaniec Zamościa poszukiwany był listem gończym do odbycia kary 6 miesięcy pozbawienia wolności za popełnione wcześniej inne przestępstwa narkotykowe. Mężczyzna usłyszał kolejne zarzuty, a sąd zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt.
Zobacz materiałOgólnopolska kampania społeczna „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa” i bezpieczny sezon grzewczy
dodano: 13.10.2026W sezonie jesienno-zimowym wzrasta ryzyko powstania pożarów w związku z potrzebą zapewnienia ogrzewania budynków. Najczęściej dochodzi do nich w wyniku wad albo niewłaściwej eksploatacji urządzeń grzewczych. W tym okresie odnotowywany jest także wzrost liczby zatruć tlenkiem węgla.
Zobacz materiałNie respektował sądowego zakazu i kierował po alkoholu. Usłyszał wyrok w trybie przyspieszonym
dodano: 03.11.2026Cztery miesiące bezwzględnej kary pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i świadczenie pieniężne w wysokości 10.000 zł – taki wyrok w trybie przyspieszonym usłyszał 46-latek, który zdecydował się wsiąść za kierownicę po alkoholu i mając orzeczony sądowy zakaz kierowania pojazdami. Został zatrzymany do kontroli drogowej na jednej z ulic Zamościa.
Zobacz materiałListonosz z Kraśnika z nietypową misją
dodano: 19.10.2026Każdego dnia pokonuje pieszo kilkanaście kilometrów, dostarczając listy mieszkańcom Kraśnika. Po pracy zamienia torbę listonosza na wojskowy mundur, a wolny czas poświęca na szkolenie Freji - psa, z którym chciałby w przyszłości realizować zadania poszukiwawcze w wojsku. Szeregowy Wojciech od blisko trzech lat łączy pracę w Poczcie Polskiej ze służbą w 2 Lubelskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. Z okazji Dnia Poczty Polskiej przybliżamy historię człowieka, którego codzienność daleko wykracza poza doręczanie listów.
Zobacz materiał

Wasze komentarze (0)