zamosc.tv

Spotkanie z Aleksandrem Grafem Pruszyńskim widzianym okiem moderatora dyskusji Lidii Stanisławek

dodano: 09.08.2016

„Ile Żydzi winni Polakom”, czyli dlaczego Zamojskie Koło .Nowoczesna zorganizowało spotkanie z autorem książki, który z chlubą mówi o sobie, że jest „ulubionym antysemitą?

Spotkanie odbyło się 2 sierpnia 2016 r. w Siedzibie Zamojskiego Koła .Nowoczesnej i zorganizowane zostało na prośbę autora, pana Aleksandra Grafa Pruszyńskiego, syna pisarza Ksawerego Pruszyńskiego. Zdecydowaliśmy się na nie, by poznać intencje człowieka, który z chlubą mówi o sobie, że jest ,,ulubionym antysemitą Telewizji Narodowej” , a problem wzajemnych relacji między narodami polskim i żydowskim określa jako mocny, kontrowersyjnie brzmiący w zestawieniu całościowym słowem „wina”.
Powinnam w tym miejscu przywołać recenzję znajdującą się na okładce książki: „kompendium wiedzy o wiekach współżycia Polaków z Żydami” , ale tak nie uczynię. Pominę też szeroko podkreślane zasługi Aleksandra Pruszyńskiego na płaszczyźnie działalności politycznej - zarówno na emigracji (Kanada), jak i na terytorium Białorusi, gdzie mieszka od 24 lat. Ta wiedza  dostępna jest w Wikipedii, a także w artykułach prasowych podejmujących omawiany temat. Interesowała mnie, jako współorganizatorki spotkania, płaszczyzna warsztatu pisarskiego, zarówno w sferze merytorycznej, jak i formalnej. Nade wszystko głęboką refleksję spowodowało tak odważnie wprowadzone do tytułu słowo: „winni”,  w początkowych wydaniach „Co (…)winni (…)”, zmienionym w obecnym na „Ile (…) winni (…)”. Mając na uwadze dziewięcioletni okres redakcji tekstu można było spodziewać się źródła wiarygodnych, udokumentowanych informacji,  tymczasem książka nie jest rzetelnym kompendium wiedzy. Czytelnik otrzymał zbiór dość subiektywnie wybranych opinii, zdarzeń, wypowiedzi osób etc. Wiele zastrzeżeń wzbudza mijanie się autora książki z wiedzą historyczną, jak i literacką.
Książkę czyta się bardzo trudno. Język w niektórych wypowiedziach jest wulgarny, jak choćby zapowiedź dania „Grossowi po ryju”, a w przeważającej treści stanowi mieszaninę stylów i nieudolnych komentarzy do przywoływanych wypowiedzi. Wyraźnie można zauważyć stronniczość opiniowania.
Padają pytania, dlaczego .Nowoczesna zaprasza do siebie człowieka o przekonaniach tak skrajnie prawicowych, firmującego postawy nacjonalistyczne, a przede wszystkim dumnie podkreślającego swoje antysemickie przekonania. Też mieliśmy pewne wątpliwości. Zastanawialiśmy się, czy potrafimy odrzucić chociażby ataki członków ONR – u, którzy zapowiedzieli swoje przybycie, czy będziemy skuteczni w propagowaniu naszego stanowiska podkreślającego głęboką potrzebę dialogu międzynarodowego. Niesamowicie trudne zadanie postawiono mi, jako moderatorowi dyskusji. Wszystkie przygotowane materiały posłużyły naprowadzeniu rozmowy na postawiony kierunek rozsądnej i  przemyślanej perswazji. Przybyli goście usłyszeli dane statystyczne badań nad uprzedzeniami, w tym tego, jak bardzo w tych statystykach negatywnie plasują się regiony Lubelszczyzny i Podkarpacia.  Z samej rozmowy z autorem wynikły przykre spostrzeżenia odnośnie jego niewiedzy historycznej i literackiej. Jak słusznie zauważył jeden z gości zabierających głos, Aleksander Pruszyński oparł swoje dane na podstawie  wnikliwej lektury „Gazety Wyborczej” i zakładając z góry jej negację, wypracował swoje stronnicze stanowisko wobec relacji polsko - żydowskich.  "Bracia Żydzi NA KAŻDĄ PORĘ Polski" - takim hasłem opatrzyłam wydarzenie i całe spotkanie prowadziłam w tym kierunku.  Jak się okazało, w pełnej, chociaż powodowanej kurtuazją, życzliwości atmosferze, podkreśliliśmy potrzebę dialogu międzynarodowego i zaprzestania rozpatrywania przeszłości w kategorii "winy". Bilans wieków współżycia między narodami prowadzi do prawdy, którą naszym, .Nowoczesnych zdaniem, należy szeroko upowszechniać. Zawsze najważniejszy jest człowiek, którego należy szanować, bez względu na różnice narodowościowe, polityczne, religijne etc. W świecie hołdującym postawom cynizmu i nihilizmu gest podania sobie dłoni jest warunkiem człowieczeństwa, a przede wszystkim przełamywania stereotypów i uprzedzeń, z czym zgodził się również pan Pruszyński. Umiejętność prowadzenia dialogu jest też potrzebą kształtowania postaw nowoczesnego patriotyzmu, opartego na wzajemnym szacunku i tolerancji.  I to musimy głosić! Partia .Nowoczesna jest otwarta na wszystkie tematy, także te trudne, i takie, które  zyskały status „tabu”. Jak podkreślił jeden z młodych uczestników spotkania: „żyjemy w czasach, gdy łatwiej się przyznać do homoseksualizmu, niż powiedzieć, że ma się korzenie żydowskie”.
Pytanie wieńczące ten wieczór autorski nasuwa się samoistnie. Czy wiedza o tym czy winni, czy niewinni jest nam potrzebna? Czy w dobie łamania praw człowieka jest to jedyny temat, który powinien zaprzątać głowy Polaków? Być może temat nakierowany jest na wzbudzanie sensacji służącej jedynie rozbudzaniu niepotrzebnych, wręcz niebezpiecznych zachowań nacjonalistycznych? Do wszystkich, którzy postrzegają to spotkanie jako niestosowne: milczenie jest przejawem bierności i relatywizacji, a jedynym twórczym i niosącym widoczne efekty działaniem jest dialog. Powtórzę to, co podkreśliłam na zakończenie spotkania: „nieważna jest przynależność narodowa, jeżeli w sloganach zatraci się człowiek i człowieczeństwo. W dobie wielokulturowości musimy podkreślać nasz nowoczesny patriotyzm, oparty na tolerancji i wzajemnym szacunku. Jesteśmy pięknym narodem i potrafimy dokonać niezwykłych dzieł”. O tym przypomina i będzie przypominać .Nowoczesna. A gdyby ktokolwiek miał jeszcze wątpliwości, co do zasadności dysputy na trudne tematy związane z kwestią żydowską, przywołam fragment wiersza Czesława Miłosza:
,,Cóż powiem mu, ja, Żyd Nowego Testamentu
Czekający od dwóch tysięcy lat na powrót Jezusa?
Może rozbite ciało wyda mnie jego spojrzeniu
I policzy mnie między pomocników śmierci
Nieobrzezanych.”
(Cz. Miłosz, „Biedny chrześcijanin patrzy na ghetto”)

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.