zamosc.tv

Dziecięce oddziały szpitalne pękają w szwach

dodano: 14.02.2011

"Zakaz odwiedzin do odwołania" - taka informacja pojawiła się na drzwiach oddziału dziecięcego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej. Wszystko przez wirusowe infekcje grypopodobne oraz zapalenia płuc, które atakują maluchy. Lekarze nie nadążają z przyjmowaniem pacjentów. Chorują głównie niemowlęta i przedszkolaki.

Nasz oddział ma 40 łóżek, obecnie hospitalizujemy 50 chorych dzieci, część leży na dostawionych łóżkach - mówi Anna Paduch-Klamut, ordynator pediatrii. - Żeby nie odsyłać nikogo z kwitkiem, pracujemy na pełnych obrotach. Maluchy, które czują się na tyle dobrze, że mogą wrócić do domu, wypisujemy nawet w weekendy. Na ich miejsce zaraz przyjmujemy kolejne - wyjaśnia lekarka. Większość ma- łych pacjentów męczy groźne zapalenie płuc.
- Synek miał straszny katar i kaszel, ciężko oddychał. Jego stan pogarszał się z dnia na dzień, dlatego trafiliśmy na oddział - opowiada Ewelina Jakubowska, mama 7-tygodniowego Mikołaja. - Początkowo myślałam, że to zwykłe przeziębienie, ale okazało się, że ma zapalenie płuc. Najpierw leczył nas pediatra z Kraśnika, ale ponieważ terapia nie przynosiła rezultatów, konieczna była hospitalizacja - dodaje.
Podobnych przypadków jest więcej. - Zapalenie płuc to nie przelewki, dlatego trafiliśmy do szpitala - mówi Małgorzata Głębocha, mama małego Piotrusia. - U mojego synka lekarze również zdiagnozowali zapalenie płuc - przyznaje Marta Zienkiewicz, mama 3-miesięcznego Kacpra. Kobieta nie odstępuje swojego synka na krok. - Z mamą przy boku dzieci są spokojniejsze i szybciej zdrowieją - tłumaczy Anna Paduch-Klamut. I dodaje, że codziennie kilkoro rodziców przywozi na al. Kraśnicką swoje maluchy z objawami infekcji dolnych dróg oddechowych. - Więcej kaszlących i gorączkujących maluchów trafia też do szpitalnej przychodni. Wszystkiemu winna kapryśna pogoda. Raz jest bardzo mroźno, kilka dni później temperatura jest na plusie, poza tym wieje i pada. W powietrzu roi się od wirusów - wyjaśnia lekarka.
Komplet ma też oddział pediatryczny w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ul. Chodźki. - Od tygodni wszystkie łóżka są stale zajęte - przyznaje Agnieszka Osińska, rzeczniczka placówki. - Mali pacjenci walczą z zapaleniem płuc, ale też innymi schorzeniami wirusowymi - kwituje.

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.