zamosc.tv

Apel w/s izb rolniczych

dodano: 17.02.2011

Samorządy gminne nie powinny wydawać dodatkowych pieniędzy na organizację wyborów do izb rolniczych. Tak uważa wójt Gminy Mircze na Zamojszczyźnie Lech Szopiński, który apeluje do innych samorządowców, by nie zgadzali się na przygotowywanie spisów wyborców do izb rolniczych za środki gminne.

Lech Szopiński przypomina, że od początku istnienia izb rolniczych czyli od 1995 roku, samorządy są zobowiązane do odprowadzania na rzecz izb 2 procent dochodów otrzymanych z tytułu podatku rolnego. W przypadku Gminy Mircze rocznie jest to kwota 32 do 35 tysięcy złotych. „Teraz, przed kwietniowymi wyborami izby, poprzez przedstawicieli MSWiA oraz wojewodów, próbują zmusić samorządy, by nawet spisy wyborców przygotowały za własne pieniądze” - mówi Lech Szopiński. Jednak, jego zdaniem, takie zadanie nie wchodzi w zakres czynności żadnego z pracowników samorządowych. Za dodatkową pracę gminy musiałyby więc zapłacić dodatkowe wynagrodzenie.
Według prezesa Lubelskiej Izby Rolniczej Roberta Jakubca takie rozwiązanie narzuca Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które uważa, że przygotowanie spisu wyborców do izb rolniczych jest zadaniem zleconym samorządom na mocy ustawy. W piśmie skierowanym do wojewodów resort prosi ich, by przypomnieli gminom o tym obowiązku. Prezes Jakubiec przyznaje, że w poprzednich latach lubelska izba jako jedna z nielicznych w kraju, wypłacała symboliczne wynagrodzenie pracownikom urzędów gmin, którzy przygotowywali spisy. „Obecna interpretacja zapisów ustawy, przygotowana przez MSWiA nie pozwala na takie praktyki” - mówi Robert Jakubiec.
Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej uważa, że przygotowanie spisów nie powinno być dla gmin większym problemem. Jego zdaniem wystarczy bowiem skopiowanie spisu płatników podatku rolnego, który urzędy gmin prowadzą na bieżąco.
Według wójta Szopińskiego problem tkwi jednak w tym, że gminy muszą wykonać kolejne zadanie, na które nie otrzymują dodatkowych pieniędzy. Ponadto jego zdaniem izby nie wykonują swoich ustawowych zadań, takich jak reprezentowanie interesów rolników i rozwiązywanie ich problemów. „W czasie gdy jestem wójtem, czyli w ciągu kilku ostatnich lat, nie przypominam sobie, by izba lub jej delegaci pomogli rolnikom lub samorządom rozwiązać jakiś problem” - mówi wójt Gminy Mircze.  

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.